Czy akumulator nieużywany i odłączony od instalacji może się sam rozładować?

Naładowany akumulator, który jest odłączony od instalacji może stać wiecznie, bo nie pobiera prądu. Czy to prawda czy fałsz? Czy jest to największy motoryzacyjny mit?
Niestety jest to mit, a żaden akumulator nie lubi dłuższego przestoju. Przy postoju powyżej 90 dni należy go ponownie doładować, ale najlepiej nie doprowadzać do takiego stanu. Wbrew pozorom lepiej, aby akumulator pracował ciągle, niż stał w bezruchu przez tak długi czas. Wtedy posłuży nam znacznie dłużej, niż przy bardzo sporadycznej jeździe. Jeśli chcemy zadbać o kondycję naszego akumulatora, powinniśmy zadbać o jego regularną pracę. Ważne jest również to, aby nie był wystawiony na działanie zimnego, czy wręcz mroźnego powietrza, gdyż wtedy dużo szybciej traci swoją pojemność. Nie ustawiajmy go także koło kaloryfera, wystarczy mu normalna pokojowa temperatura i regularne doładowywanie, jeśli nie użytkujemy go na co dzień przez dłuższy czas.

Dłuższa przerwa akumulatora oznacza ładowanie

Do takiego ładowania, przyda się nam dobry prostownik, czyli stabilne źródło prądu stałego. Operacja pełnego ładowania trwa nawet kilkanaście godzin i nie jest to błąd. Powinna ona trwać długo, aby zbytnio nie nadwyrężać akumulatora. Zaleca się ładowanie prądem o natężeniu 10 % pojemności całego akumulatora. Przykładowo, dla akumulatora o pojemności 60 Ah, prąd ładowania wyniesie wtedy 6 A.

Możemy zdecydować się na poszukanie odpowiedniego warsztatu, który za opłatą doładuje nam nasz akumulator, a w przypadku jego całkowitego rozładowania – sprzeda nam nowy i zainstaluje go w cenie. Właściwy warsztat znajdziemy z łatwością w Internecie. Aby oszczędzić czas, zamiast samemu wyszukiwać informacje możemy dodać ogłoszenie w serwisie Moto Usługi. Trafi ono do okolicznych warsztatów, które w ciągu 24 godzin przedstawią nam ofertę. Zamiast wydzwaniać i pytać o cenę, po prostu porównamy oferty i wybierzemy tę, która będzie nam najbardziej pasować.



Ładowanie akumulatora prostownikiem

Inną opcją, jaką warto rozważyć jest zakup swojego prostownika, szczególnie jeśli wiemy, że w przyszłości również nie będziemy mieli okazji do częstej jazdy. Czy akumulator możemy ładować w domu? Zasadniczo tak. Wystarczy, że podłączymy go do domowego gniazdka. Należy tylko pamiętać, iż czynność ładowania najlepiej wykonywać na otwartej przestrzeni bądź w dobrze wentylowanych pomieszczeniach. Zamawiając prostownik w serwisie internetowym motointegrator.pl odbierzemy go w wybranym sklepie i skorzystamy z fachowej porady jak takiego sprzętu użyć. Do domowego użytku, dobrym modelem będzie TELWIN NEVADA 14, który naładuje akumulatory kwasowe o pojemności od 60 do 115 Ah, posiadający zabezpieczenie przed niewłaściwym podłączeniem przewodów.

Zakup prostownika powinien być jednak przemyślany. Nie każdy bowiem potrzebuje „odpalać” z niego samochody ciężarowe, czy posiadać funkcję natychmiastowego rozruchu. Jeśli planujemy raz na jakiś czas doładowywać swój nieużywany akumulator, można się zdecydować na prostszy model, łatwiejszy w obsłudze oraz znacznie tańszy.

Przeczytaj pozostałe artykuły motoryzacyjne Zobacz również

Dodaj ogłoszenie